Home staging – mieszkanie na sprzedaż w wielkiej płycie na Ratajach
Mieszkanie o powierzchni ok. 47m, do generalnego remontu, zlokalizowane na Ratajach – sprzedane na pierwszej prezentacji
Mieszkanie zostało zakupione przez moich klientów ponad 10 lat wcześniej. Było to ich pierwsze mieszkanie – wprowadzili się do niego po ślubie. Było świadkiem ich wielu życiowych zmian: pojawił się ukochany pies, potem synek, wreszcie córka. A nawet słodki królik, pupil całej rodziny.
Mieszkanie, które na początku było w pełni wystarczające dla młodej pary ludzi, z czasem przestało spełniać swoją funkcję: zaczęło brakować miejsca dla wszystkich lokatorów, a klientka stawała na rzęsach, żeby optymalnie wykorzystać każdy kawałek mieszkania. Typowa historia wielu z nas, prawda?
Nadszedł czas na życiową zmianę…
Kiedy moi klienci postanowili kupić dom pod Poznaniem, kluczowe było sprzedanie aktualnego mieszkania.
Jakie wyzwania na mnie czekały?
– przywrócenie funkcji mieszkania
– ustalenie optymalnej grupy docelowej
– doprowadzenie mieszkania do stanu „do wprowadzenia się”
– doposażenie mieszkania
– podkreślenie najmocniejszych stron mieszkania
– stylizacja, która wyróżni mieszkanie i sprawi, że będzie zapamiętywane
– zrealizowanie całego projektu przy ograniczonym budżecie – zgodnie z prośbą właścicieli „minimalna inwestycja z maksymalnym zyskiem”
Analiza potencjału i główne założenia
Ponieważ mieszkanie zlokalizowane jest obok pięknego ratajskiego parku, zależało mi na podkreśleniu tej lokalizacji – dlatego wprowadziłam do wnętrza zieleń korespondującą z zielenią za oknem. Chciałam stworzyć przestrzeń kojarzącą się z zieloną oazą w środku miasta.
Mieszkanie – ciasne dla 4-osobowej rodziny – musiało zyskać swoją pierwotną funkcję mieszkania dla singla lub młodej pary. Takie osoby, szukając swojego miejsca na życie lub założenie rodziny, szukają nieruchomości w przystępnej cenie, którą z czasem mogą sobie remontować. Mieszkanie moich klientów było do tego idealne.
Chociaż mieszkanie wymagało generalnego remontu, zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy ma środki na takie przedsięwzięcie – czy to kupujący, czy sprzedający. Moim celem więc było takie przygotowanie wnętrza, by można było do niego się wprowadzić „na już” i zbierać środki na remont. Kluczowe okazało się odświeżenie ścian – zaklejenie wszelkich dziur i przemalowanie mieszkania na kolor biały – ten kolor wspaniale nie tylko bardziej wyeksponował słoneczne położenie mieszkania, ale też pięknie zagrał z zielenią we wnętrzach.
Najważniejsze było dla mnie pokazanie, jak komfortowo i przyjemnie można w tym mieszkaniu żyć – dzięki lokalizacji, słonecznej ekspozycji i wygodnemu układowi funkcjonalnemu.
Układ mieszkania od nowa
Moi klienci dlatego wyprowadzali się z tego mieszkania, bo szukali dla siebie większej przestrzeni do życia. Nie mogłam więc zostawić aktualnego układu mieszkania, czyli ciasnej sypiali i pokoju dla dzieci. Skoro rodzina 2+2 opuszczała ten lokal, to było mało proawdopopbne, że zainteresuje się nim kolejna rodzina z dziećmi.
Przywróciliśmy więc mieszkaniu przestrzeń z myślą o jednej, dwóch, maksymalnie trzech osobach.
Największy pokój – który był pokojem rodzeństwa – stał się wygodną główną sypialnią, z której można wyjść na balkon i wypić poranną kawę.
Pokój, w którym moi klienci mieli sypialnię – stał się pokojem do pracy zdalnej.
Salon zyskał oddech – chociaż pełnił kilka różnych funkcji, udało się sprytnie je wszystkie wydzielić.
Wygodna kanapa wraz z lekkimi stolikami kawowymi zostały wydzielone w jedną strefę dzięki miękkiemu dywanowi i lampie podłogowej.
Okrągły stół zachęcający do wspólnych posiłków między strefą wypoczynku i kuchnią.
A dodatkowo podkreśliłam przytulność tego wnętrza tekstyliami i dodatkami, dodając kroplę koloru żółtego, idealnie komponującego się ze słonecznymi promieniami wpadającymi do tego mieszkania.
Pamiętałam też o przedpokoju, bo przecież to pierwsze miejsce, do którego wchodzą oglądający – wydzieliłam to miejsce szafką na buty i wygodną tapicerowaną ławką.
Przed wejściem wymieniłam wycieraczkę na nową – niby nic, a od razu ten mały gest sprawił, że oglądający czuli, że to mieszkanie zostało dla nich przygotowane, że mogą poczuć się jak w domu i że ktoś zadbał o to, by czuli się w tym wnętrzu komfortowo.
Stylizacja i sesja zdjęciowa
Profesjonalna sesja zdjęciowa mieszkania to coś, co zawsze polecam moim klientom – tylko zdjęcia wykonane przez osobę doświadczoną w fotografii wnętrz wydobędzie przytulność i charakter danego miejsca. Tak było i tym razem – podczas sesji byłam obecna, aby razem z fotografem zadbać o najlepsze kadry, pokazujące potencjał tego mieszkania.
Konkrety
Co zostało po kolei wykonane w tym mieszkaniu:
– zdepersonalizowanie, czyli zabranie wszystkich rzeczy – klienci mieli możliwość na czas sprzedaży zamieszkać w innym miejscu i skorzystaliśmy z tego, czyli całkowicie opróżniliśmy mieszkanie
– zaszpachlowanie ubytków w ścianach i przemalowanie ich
– wymiana silikonów w łazience
– doczyszczenie wszystkich sprzętów, drzwi, okien, listew, szaf itd.
– nadanie nowych funkcji pokojom i doposażenie ich, jeśli była taka potrzeba (udało się doposażyć meblami z mojego magazynu)
– stylizacja
– sesja zdjęciowa
Cena ofertowa: 500 tys zł
Kwota, za jaką mieszkanie zostało sprzedane: 500 tys zł
Koszt odświeżenia: ok. 1 500 zł
Moja usługa (konsultacja, projekt doposażenia mieszkania, stylizacja, nadzór nad sesją): 2 500 zł
Koszt wypożyczenia dekoracji z mojego magazynu na tydzień: 250 zł
Ciekawostka: inwestorzy, których z ciekawości pytałam, na jaką kwotę wyceniają mieszkanie (jeszcze przed moją realizacją, czyli w stanie, jaki zastałam), byli skłonni zapłacić za nie maksymalnie 400 tys zł. Łatwo więc policzyć, że home staging podniósł wartość tej nieruchomości o 100 tys zł!
Moi klienci zaoszczędzili swój czas, pieniądze i nerwy: szybka sprzedaż oznaczała, że mogli podpisać umowę rezerwacyjną na nowy dom, nie musieli płacić czynszu za mieszkanie, w którym już nie mieszkali, tracić swojego czasu na dojazdy, prezentacje i odbieranie telefonów, a nerwów na negocjacje z oglądającymi.